Dziś przygotowałam dla Was kolejną lifestylową notkę. Chciałabym pokazać Wam nowe zdjęcia - tym razem znad jeziora w Kamionkach. Byłam tam z moją przyjaciółką w majówkową niedzielę. (Dobrze, że miałam jeszcze wolne w matury, bo chyba bym siedziała do nocy nad lekcjami :')).
A wracając do Kamionek, było super! Pogoda tym razem nie okazała się być wredna, bo świeciło piękne słońce, a na niebie było niewiele chmur, które odbijały się w tafli jeziora. Ciągle byłyśmy na dworze, a gdy wchodziłyśmy do domku to na parę minut. Szkoda tylko, że nie można było się wykąpać w jeziorze. :')
Aktualnie jadę autobusem do szkoły i słucham sobie "Savages" Mariny And The Diamonds i piszę ten post (oczywiście potem zedytuję go jeszcze na komputerze).
Dziś niby świeci słońce, ale co jakiś czas zawieje taki wiatr, że z trudem utrzymuję się na nogach. No ale i tak jest lepiej, niż gdyby miał lać deszcz, co nie? :')
PS Przepraszam, że zdjęcia nie są w jakiejś niesamowitej jakości, ale obecnie najlepszy aparat jaki mam do dyspozycji, to ten w telefonie. Przydałaby mi się lustrzanka... Mam nadzieję, że uda mi się ją wkrótce skombinować i porobić lepsze zdjęcia. Ale jak na razie chyba nie jest najgorzej z tą jakością, prawda? :)
















